W Centrum Kultury Zamek w Poznaniu trwa wystawa „Świat jak zielnik”, którą można oglądać do 6 grudnia. Ekspozycja, otwarta 5 września, łączy historyczną sztukę botaniczną z pracami współczesnych twórców i stawia pytania o miejsce natury w świecie zdominowanym przez człowieka.
Zielnik jako punkt wyjścia
Kuratorska koncepcja wystawy opiera się na czterech fenomenach, z których pierwszym jest sam zielnik – rozumiany jako miejsce zatrzymania i zabezpieczenia natury. Jak podkreśla kuratorka w rozmowie z Klaudią Strzyżewską, dla wielu gatunków zielnik staje się ostatnim miejscem istnienia, a dawne karty z opisami i rysunkami stanowią swoistą pamięć wizualną o roślinach, które często już zniknęły.
Na ekspozycji zobaczymy najstarsze karty zielnikowe z XVII i XVIII wieku, malarstwo holenderskie z okresu tulipanomanii, a także karty z zielnika Stanisława Wyspiańskiego, wypożyczone z Muzeum Narodowego w Krakowie. Prezentowane są również studia kwiatów i zwierząt z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, które na początku XIX wieku służyły jako pomoc dydaktyczna.
Maria Sibylla Merian i inne kobiety nauki
Dobrym duchem wystawy jest Maria Sibylla Merian – niemiecko-holenderska entomolożka i malarka, która pod koniec XVII wieku odkryła czteroetapowy cykl rozwojowy owadów, podważając obowiązującą wówczas arystotelesowską teorię samorództwa. Merian prowadziła badania w Surinamie, dokąd wyjechała wyłącznie z córką, bez towarzystwa mężczyzn.
Dzięki współpracy z profesorem psychiatrii Krzysztofem Krajewskim-Siudą, kolekcjonerem atlasów i kart botanicznych, na wystawę trafiło 35 prac, w tym blisko 20 miedziorytów Merian z jej trzech najsłynniejszych albumów. To jedyny tego typu zbiór w Polsce.
Obok Merian pokazane zostaną prace innych kobiet: Elisabeth Blackwell, autorki słynnego zielnika publikowanego w odcinkach, oraz Henryki Marii Beyer, która w XIX wieku założyła w Warszawie szkołę malarstwa dla dziewcząt.
Dialog z japońską sztuką i współczesnością
Ważnym wątkiem jest obecność sztuki japońskiej – drzeworytów oraz malowidła typu kachō-ga przedstawiającego kwiaty i ptaki. Szczególną postacią jest Watanabe Seitei, pierwszy japoński artysta, który przyjechał do Europy. Sztuka japońska od lat 70. XIX wieku silnie oddziaływała na twórców europejskich, co widać w młodopolskich pejzażach Władysława Ślewińskiego, Leona Wyczółkowskiego i Jana Stanisławskiego.
Wystawa zestawia dzieła historyczne z ponad dziesięcioma nowymi realizacjami współczesnych artystów, w tym Adama Brinckena, którego cykl o krajobrazie zniszczonym wojną w Ukrainie sąsiaduje z pejzażami Stanisławskiego. Swoje prace pokazują także Katarzyna Makieła-Organisty, Kaja Mucha, Marcin Janusz, Natalia Buchta i Krzysztof Gil.
Ekspozycję otwiera ciemna przestrzeń z pracami Wojciecha Sobczyka i Wojciecha Kopcia, odnoszącymi się do zdegradowanego świata natury. Jak zaznacza kuratorka, wystawy problemowe powinny dotykać tego, co dzieje się wokół nas – nawet jeśli staramy się o tym nie myśleć.
Źródło: Poznań – Infoteka
Fot. Pexels / Feyza Tuğba

