Instalacja „Chronione częstotliwości” w Galerii Czas Kobiet
W poznańskiej Galerii Czas Kobiet można oglądać wyjątkową instalację Ewy Kuleszy zatytułowaną „Chronione częstotliwości”. To praca, która łączy w sobie wspomnienia z dzieciństwa, ulotność pamięci oraz nieuchwytność zapisu. Artystka sięga do formy piaskownicy, ale zamiast piasku wypełnia ją popiołem i emulsją światłoczułą, tworząc przestrzeń do refleksji nad tym, co pozostaje poza naszym świadomym dostępem.
Proces twórczy i materiały
Początkowo Kulesza planowała wykonać ramę piaskownicy z porcelany, jednak napotkała trudności techniczne. Wtedy postanowiła wykorzystać emulsję światłoczułą, którą pracuje od około sześciu lat. Inspiracją była płytka podarowana przez prof. Jarosława Klupś – niewywołana i nieutrwalona, przez lata reagująca na światło. W efekcie powstała instalacja, w której popiół i emulsja niosą zapis niemożliwy do odczytania, podobnie jak wczesne wspomnienia.
Artystka podkreśla, że proces tworzenia był dla niej odkrywczy: „Inicjuję pracę, a potem jestem w procesie tworzenia i równocześnie się mu przyglądam. Praca w pewien sposób mnie prowadzi”. W przygotowaniu obiektu pomagały jej 5-letnia Helena i 8-letnia Kornelia, a całość zajęła dwa intensywne miesiące.
Symbolika i odbiór
Forma piaskownicy przywołuje skojarzenia z dzieciństwem i pierwszymi wizjami świata, które decydują o poczuciu bezpieczeństwa. Tytułowe „chronione częstotliwości” to pasma radiowe dostępne tylko dla służb – metafora tego, co niedostępne, a jednak wpływające na nasze życie. Emulsja na oknach i powierzchni instalacji rejestruje otoczenie, zmieniając barwę od białej do szarosinej, a nawet czerwieni, co artystka interpretuje jako próbę wydostania się na powierzchnię tego, co ukryte.
Odwiedzający często dzielą się emocjonalnymi wspomnieniami. Jedna z osób porównała materiał do plasteliny, inna do zastygłej farby. Kulesza ceni indywidualne interpretacje i otwartość na dialog z dziełem. „Każda osoba ma prawo inaczej odebrać pracę, a niektórzy mogą stwierdzić, że dzieło w ogóle z nimi nie rezonuje, i to też jest w porządku” – mówi artystka.
Pamięć i ulotność
Pamięć jest dla Kuleszy tematem przewodnim. Inspiruje się twórczością Winfrieda Georga Sebalda, który pisał o pustoszeniu świata przez czas. Artystka podkreśla, że pamięć indywidualna, nieoczywiste zdarzenia i ulotność przeplatają się w jej pracach. Instalacja „Chronione częstotliwości” będzie czynna do 20 września w Galerii Czas Kobiet przy ul. Kramarskiej 2 w Poznaniu. Kuratorką wystawy jest Karolina Pikosz.
Rozmowę z artystką przeprowadziła Klaudia Strzyżewska. Artykuł ukazał się w ramach współpracy z Wydawnictwem Miejskim Posnania.
Źródło: Poznań – Infoteka