Spektakl „Arabela” w reżyserii Piotra Ratajczaka to prawdziwy maraton teatralny – trwa aż 2,5 godziny, ale zawiera w sobie treść 13 godzinnych odcinków kultowego czechosłowackiego serialu. Widzowie mogą spodziewać się przerwy, która pozwoli złapać oddech, zarówno im, jak i aktorom, którzy muszą błyskawicznie zmieniać kostiumy i przenosić się między światami.
Nowoczesne spojrzenie na klasykę
Autorka tekstu, Malina Prześluga, sięgnęła po serial ponad dekadę temu i nałożyła na niego współczesny filtr – pojawia się nawet AI. W spektaklu zobaczymy postacie z „My Little Pony” oraz hobby horse. To połączenie gwarantuje sukces w świecie „najgorszych bajek świata”, gdzie Król zsyła za karę czarodzieja Rumburaka – złego, bo nieszczęśliwie zakochanego. Milenialsi z entuzjazmem zareagują na odgłos Brzydala z „Troskliwych misiów”.
Bajkowe postaci i aktorskie kreacje
Na scenie pojawia się Czerwony Kapturek – wegetarianka, która odmawia zjedzenia wilka i myśliwego – siedem krasnoludków z zasłoniętymi twarzami, Śpiąca Królewna oraz książę Vilibald, grany przez Jakuba Szlachetkę. Wśród obsady znaleźli się także: Królowa, starsza siostra Arabeli – Ksenia (rewelacyjna Zuzanna Łuczak Wiśniewska), diabeł Janusz Blekota, czarodzieje Rumburak i Vigo, Czarownica oraz Karol Majer z żoną i synem Piotrusiem.
Fabuła pełna zwrotów
Historia zaczyna się, gdy aktor Karol Majer używa zaczarowanego dzwonka, co sprowadza do świata ludzi przebiegłego Rumburaka. Ten próbuje przejąć władzę w Królestwie Bajek i poślubić Arabelę. Jego działania powodują, że Karol zamienia się w psa, Królowa w gołębia, a Czarownica udaje żonę Króla. Tymczasem Arabela zakochuje się w Piotrusiu – mezalians między światami. Spektakl zadaje pytania o granicę między rzeczywistością a bajką, o manipulację w mediach społecznościowych i o to, czy wciąż marzymy o spełniających życzenia przedmiotach.
Scenografia i oprawa muzyczna
Scenografia jest bogata – pokój z lat 80. z tapetą, boazerią i meblościanką w okamgnieniu zmienia się w kolorowy świat baśni. Na scenie pojawia się sztruksowy jamnik animowany przez Marka Cyrissa, gołąb oraz gadający muppet. Wykorzystano także wideo – postaci z baśni przenoszą się do Poznania, gdzie jadą autobusem, a reżyser/kanar sprawdza im bilety. Finał ma formę musicalową – rozbudowana piosenka łączy najważniejsze motywy fabularne i emocjonalne.
Refleksja nad bajką i życiem
Spektakl skłania do refleksji: czy nasze życie to nie czasem bajka? Czy jest mniej prawdziwe? Jak często przekraczamy granicę między tym, co prawdziwe, a tym, co wymyślone? „Arabela” uczy, że trzeba walczyć o siebie, o świat i o miłość – najlepiej taką jak w bajce. Mimo filozoficznych podtekstów, konwencja spektaklu jest dynamiczna i pełna żartów, co sprawia, że trudne pytania nie przytłaczają widza.
Źródło: Poznań – Infoteka

